Moje lalki to...

Każda moja lalka waldorfska wypchana jest owczym runem, które ma specyficzne właściwości: pochłania zapachy (po pewnym czasie lala zaczyna pachnieć domem i swoją małą mamusią - co daje dziecku poczucie bezpieczeństwa), owcze runo długo utrzymuje ciepło, więc po chwili przytulania lala jest "cieplutka". Najważniejsze jest dla mnie jednak to, że owcze runo jest antyalergiczne więc jest to lala bezpieczna dla wszystkich dzieciaczków.Ciało lali wykonane jest ze specjalnego trykotu produkowanego specjalnie na potrzeby osób szyjących lalki, trykot występuje w kilku cielistych odcieniach, które kolorem do złudzenia przypominają naszą skórę.

Włosy laleczek najczęściej wyszyte są z naturalnych włóczek ale czasami pokuszę się o zrobienie włosków naturalnych i takie lale przeznaczone są bardziej dla kolekcjonerów albo starszych dziewczynek.Wszystkie ubranka wykonane są ręcznie, szyję je, robię na drutach bądź na szydełku.

Każda lalka to wiele godzin pracy ale też i niesamowita przygoda i przyjemność tworzenia :)

środa, 9 lipca 2014

Natalka ma nowe ubranka :)

Gotowe. Natalka może plażować :). Wyłożyła się na leżaczku i za nic nie chce ściągnąć bucików.
- Natalko, musi być Ci bardzo gorąco w tych butkach.
- Nie, nie... nie jest gorąco.
Cóż... butki zostały na małych stópkach :).
- Zobacz Aniu, zobacz jak ładnie opalam kolanka!
- A posmarowałaś kremikiem z filtrem?
- Posmarowałam.
- Szkoda, że stópki się nie opalają tylko siedzą w bucikach.
Natalka myśli przez chwilę i kopniaczkami zrzuca buciki, które spadają pod leżaczek.
- Ufff... - sapie - ależ przyjemnie....
Mija kilka chwilek i na leżaczku obok Natalki sadowią się krasnoludki z mojego ogródka, oczywiście wszystkie mają bose stópki ale czapeczki tkwią na główkach. Maruderek patrzy krytycznie na Natalkę.
- A gdzie ty dziewuszko masz czapeczkę, na słoneczku czapeczka musi być na głowie.
Natalka patrzy na mnie troszkę wystraszona. Podaję jej kapelutek. Nakłada na główkę aż rondko zakrywa oczka i uśmiecha się promiennie. I jak tu nie kochać takiego filutka... :)







3 komentarze:

  1. Jejku, ale miała dziś przygód lalka Natalka ;) Teraz pewnie zmęczona wskoczy w piżamkę i pójdzie śnić o krasnoludkach :) Piękniutka z niej dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiłam tutaj przypadkiem ale zostanę na dłużej jeśli pozwolisz. Takie rozkoszne cudowności pokazujesz! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Miły gościu, zostaw swój ślad po wizycie... będę przeszczęśliwa.