Moje lalki to...

Każda moja lalka waldorfska wypchana jest owczym runem, które ma specyficzne właściwości: pochłania zapachy (po pewnym czasie lala zaczyna pachnieć domem i swoją małą mamusią - co daje dziecku poczucie bezpieczeństwa), owcze runo długo utrzymuje ciepło, więc po chwili przytulania lala jest "cieplutka". Najważniejsze jest dla mnie jednak to, że owcze runo jest antyalergiczne więc jest to lala bezpieczna dla wszystkich dzieciaczków.Ciało lali wykonane jest ze specjalnego trykotu produkowanego specjalnie na potrzeby osób szyjących lalki, trykot występuje w kilku cielistych odcieniach, które kolorem do złudzenia przypominają naszą skórę.

Włosy laleczek najczęściej wyszyte są z naturalnych włóczek ale czasami pokuszę się o zrobienie włosków naturalnych i takie lale przeznaczone są bardziej dla kolekcjonerów albo starszych dziewczynek.Wszystkie ubranka wykonane są ręcznie, szyję je, robię na drutach bądź na szydełku.

Każda lalka to wiele godzin pracy ale też i niesamowita przygoda i przyjemność tworzenia :)

niedziela, 19 października 2014

Maja

Maja powstała na specjalne zamówienie. Będzie prezentem ślubnym dla panny młodej. Teraz pracuję nad Radkiem, który będzie "pocieszał" pana młodego :). Lalki miały być prawdziwie lalkowe bez ślubnych strojów. Mam nadzieję, że Maja Wam się spodoba :)



4 komentarze:

  1. Śliczna Maja. Trochę mi przypomina Indiankę, ale to może przez ciemne włosy i przepaskę. Piękna. Czekamy na Radka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dzisiaj chciałabym skończyć Radzia :)

      Usuń
  2. Sliczna Czarnulka :))) Na pewno sie spodoba obdarowanej :) Pozdrawiam Cie Serdecznie Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakaż cudna sukienka :) ach!!

    OdpowiedzUsuń

Miły gościu, zostaw swój ślad po wizycie... będę przeszczęśliwa.