Moje lalki to...

Każda moja lalka waldorfska wypchana jest owczym runem, które ma specyficzne właściwości: pochłania zapachy (po pewnym czasie lala zaczyna pachnieć domem i swoją małą mamusią - co daje dziecku poczucie bezpieczeństwa), owcze runo długo utrzymuje ciepło, więc po chwili przytulania lala jest "cieplutka". Najważniejsze jest dla mnie jednak to, że owcze runo jest antyalergiczne więc jest to lala bezpieczna dla wszystkich dzieciaczków.Ciało lali wykonane jest ze specjalnego trykotu produkowanego specjalnie na potrzeby osób szyjących lalki, trykot występuje w kilku cielistych odcieniach, które kolorem do złudzenia przypominają naszą skórę.

Włosy laleczek najczęściej wyszyte są z naturalnych włóczek ale czasami pokuszę się o zrobienie włosków naturalnych i takie lale przeznaczone są bardziej dla kolekcjonerów albo starszych dziewczynek.Wszystkie ubranka wykonane są ręcznie, szyję je, robię na drutach bądź na szydełku.

Każda lalka to wiele godzin pracy ale też i niesamowita przygoda i przyjemność tworzenia :)

wtorek, 12 maja 2015

Lukrecja

Lukrecja zamieszkała w naszym domku. Walizki są już spakowane, mała czeka niecierpliwie na wyjazd do nowej mamusi. Trzymamy kciuki aby obie dziewczynki bardzo się pokochały :)



3 komentarze:

  1. Lukrecja jest przesympatyczna. Jakże żałuje, że mam juz sporo lat i nie wypada bawić się lalkami. Taką mieć przyjaciółke to skarb dla małej dziewczynki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna, a te buciki.... mistrzostwo świata :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń

Miły gościu, zostaw swój ślad po wizycie... będę przeszczęśliwa.