Moje lalki to...

Każda moja lalka waldorfska wypchana jest owczym runem, które ma specyficzne właściwości: pochłania zapachy (po pewnym czasie lala zaczyna pachnieć domem i swoją małą mamusią - co daje dziecku poczucie bezpieczeństwa), owcze runo długo utrzymuje ciepło, więc po chwili przytulania lala jest "cieplutka". Najważniejsze jest dla mnie jednak to, że owcze runo jest antyalergiczne więc jest to lala bezpieczna dla wszystkich dzieciaczków.Ciało lali wykonane jest ze specjalnego trykotu produkowanego specjalnie na potrzeby osób szyjących lalki, trykot występuje w kilku cielistych odcieniach, które kolorem do złudzenia przypominają naszą skórę.

Włosy laleczek najczęściej wyszyte są z naturalnych włóczek ale czasami pokuszę się o zrobienie włosków naturalnych i takie lale przeznaczone są bardziej dla kolekcjonerów albo starszych dziewczynek.Wszystkie ubranka wykonane są ręcznie, szyję je, robię na drutach bądź na szydełku.

Każda lalka to wiele godzin pracy ale też i niesamowita przygoda i przyjemność tworzenia :)

piątek, 14 lipca 2017

Lili

Jak zwykle znowu bardzo długa przerwa. Musicie mi wybaczyć... lale i krasnale musiały troszeczkę zająć się sobą. Pojawiam się znowu, zapewne na chwilkę.
Koniecznie muszę przedstawić Wam Lili :)
Jak na obecne lato przystało sukienka niby letnia ale cieplutka :)
Pozdrawiam Was i słońca życzę :)
 







20 komentarzy:

  1. Ojej... Aniu, kocham Twoje wszystkie lalki!Każda jest piękna i ma w sobie to ,,coś";) Nie ukrywam, że zazdroszczę Ci umiejętności ich tworzenia, chociaż wiem, że jest to pracochłonne. Chętnie spróbowałabym zrobić sobie jakąś lalkę, ale nie wiem od czego zacząć i czym ją ,,wypchać"... Może zimą coś zmajstruję;) Chociaż raz, bo jedna technika mnie nudzi;) Gratuluję Ci Aniu tych wspaniałych pomysłów i podziwiam, mając na uwadze cierpliwość. Bo przecież taką lalkę trzeba ubrać, zrobić buciki etc. Ale wg mojej oceny - nikt inny tak pięknych laleczek nie robi;) Oglądałam różne, ale Twoje kradną serca;) Pozdrawiam Cię Aniu gorąco i przysyłam moc buziaków;) Jesteś genialna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest cudowna! Co tu dużo mówić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. kolejna oryginalna lala, są wspaniałe;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna jak zawsze, do przytulenia, do podziwiania, do zakochania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lili jest śliczna, zawsze podziwiam te śliczne ubranka i wszystkie Twoje laleczki! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna laleczka!!! Trochę mi się z hipiską skojarzyła, ale w pozytywnym sensie:-) Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm bylam pewna ,ze komentarz zostawilam . No nic A wiec Kochana lala jest Cuuudowna :)))) A Ty znowu zniknelas :(((( Mam nadzieje ,ze teraz jak lato sie skonczylo ,ze wrocisz do nas !!! Aniu Pozdrawiam Cie cieplutko !!! :)) Odezwij sie Prosze !!! :)) Buuuuziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten blog jest dla mnie ogromną inspiracją. Uwielbiam przeglądać blogi tego typu. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wpis. Dużo nowych rzeczy się dowiedziałam. Jest to świetna inspiracja dla mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne lalki! Piękne w swojej prostocie. Masz talent do tego. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz zetknęłam się z czymś takim jak lalka waldorfowska i jestem oczarowana. Tyle w niej... ciepła! Aż się chce taką przytulić, mimo, że już od dawna nie jest się małą dziewczynką ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny blog. Na pewno będę częściej tutaj zaglądać. Super inspiracja.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna laleczka Lili, nie można od niej oderwać wzroku. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń

Miły gościu, zostaw swój ślad po wizycie... będę przeszczęśliwa.