Moje lalki to...

Każda moja lalka waldorfska wypchana jest owczym runem, które ma specyficzne właściwości: pochłania zapachy (po pewnym czasie lala zaczyna pachnieć domem i swoją małą mamusią - co daje dziecku poczucie bezpieczeństwa), owcze runo długo utrzymuje ciepło, więc po chwili przytulania lala jest "cieplutka". Najważniejsze jest dla mnie jednak to, że owcze runo jest antyalergiczne więc jest to lala bezpieczna dla wszystkich dzieciaczków.Ciało lali wykonane jest ze specjalnego trykotu produkowanego specjalnie na potrzeby osób szyjących lalki, trykot występuje w kilku cielistych odcieniach, które kolorem do złudzenia przypominają naszą skórę.

Włosy laleczek najczęściej wyszyte są z naturalnych włóczek ale czasami pokuszę się o zrobienie włosków naturalnych i takie lale przeznaczone są bardziej dla kolekcjonerów albo starszych dziewczynek.Wszystkie ubranka wykonane są ręcznie, szyję je, robię na drutach bądź na szydełku.

Każda lalka to wiele godzin pracy ale też i niesamowita przygoda i przyjemność tworzenia :)

piątek, 25 kwietnia 2014

Martynka - wiosenna dziewczynka

- Idziemy!
- Dokąd Martynko?
- Idziemy do ogrodu, muszę koniecznie coś Ci pokazać.
Pędzimy więc obie, Martynka tak szybko przebiera nóżkami, że nie mogę nadążyć. Nagle gwałtownie kuca w trawie, zdyszana przysiadam obok niej. Mały paluszek pokazuje mi coś niedaleko mojego buta.
- Uważaj... - szepcze Martynka - patrz....
Z uwagą przyglądam się wskazanemu miejscu i aż przysiadam ze zdziwienia. Widzę ukryty w trawie malutki domeczek ogrodzony malutkim płotkiem, przy domeczku maluśki ogródeczek a w nim malusieńkie kwiatuszki, z malutkiego komina unosi się dym.
 - Co to jest? Pytam z niedowierzaniem.
 - Jak to co, to jest dom krasnoludków, nie wiedziałaś, że mieszkają w naszym ogrodzie? Zobacz, zobacz teraz!
Nie wierzę własnym oczom, przed malutki domeczek wychodzi maluśki człowieczek w czerwonej czapeczce, zdenerwowany zadziera malutką głowę do góry, o rety, ma brodę! Maluszek groźnie potrząsa ręką, kładzie palec na ustach, wyraźnie prosi o ciszę.
- Idziemy - mówi Martynka - przeszkadzamy.
Odchodzimy. Przez cały dzień nie mogę dojść do siebie. W moim ogrodzie mieszka krasnoludek. Czy Wy możecie w to uwierzyć?

22 komentarze:

  1. wiosenna laleczka jest bardzo modnie ubrana.
    pozdrowienia dla krasnoludków!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna :) Bardzo przyciągają oczy te wszystkie szczegóły!

    OdpowiedzUsuń
  3. I believe! your dolls are lovely with beautiful clothes!
    loved the story! in my garden has a small door in the plum tree.
    Dwarves live there. Silence do not bother.
    I will send a photo. you want to see?
    :0)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for your comment and ask for a photo

      Usuń
  4. Krasnoludki są na świecie :-)
    Laleczka piękna, szczególnie ta w zielonym :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to ta sama laleczka tylko w innym ubranku :) A krasnoludki mieszkają w moim ogródku :)

      Usuń
  5. Krasnoludki w ogrodzie? Ależ tak.
    Widzę, że Twoje lale też opowiadają hostorie.
    Uwielbiam to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także :) Historyjki nadają charakteru :)

      Usuń
  6. Sliczna :):) Szczesciara z Ciebie ,Krasnoludki mieszkaja u Ciebie :):) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna dziewczynka z tej Martynki :) W tym zielonym ubranku sama trochę wygląda jak mały ogrodowy krasnalek :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale kochana! Moje ulubione wdzianko to zielone :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochan Anna,

    dziekuje bardzo za twoj mily komentarz na mojim blogu! Twoja laka jest zas przepiekna! bardzo mi sie jej outfit zielony podaba! Sliczne!
    (Sorry1 moj polski jest nie za dobry!)
    Pozdrawiam

    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, Twój polski jest cudny i naprawdę dobry :)

      Usuń
  10. Śliczna laleczka :)
    Ma taką uroczą buźkę, jak z resztą wszystkie twoje szmacianki <3
    Najbardziej podoba mi się w tym zielonym stroju :D

    Pozdrawiam
    http://chanelka99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Miły gościu, zostaw swój ślad po wizycie... będę przeszczęśliwa.